Rzucamy światło na cień

Fot: Nadi Lindsay [Pexels.com]
Czy istnieje cień idealny? Kiedy najlepiej poszukiwać cienia? Czy planując aranżację naszego ogrodu, możemy sobie wybrać rodzaj cienia albo moment kiedy się on będzie pojawiał?
Głęboki cień
Mamy z nim do czynienia przy budynkach, murach, żywopłotach i niektórych drzewach o zwartym ulistnieniu. Może się utrzymywać nawet przez cały rok, a bezpośrednie promienie słoneczne nigdy tam nie dotrą. Gdy wczesną wiosną, w słońcu ucieszą nas pierwsze oznaki wegetacji, tam długo będą zalegały resztki śniegu. Jeśli chodzi o rośliny, to głęboki cień wytwarzają zimozielone, gęste iglaki takie jak świerki lub tworzące żywopłoty tuje. Ale na szczęście wśród roślin iglastych mamy dużą różnorodność. Np. modrzew lub cyprysik błotny zachowaniem przypominają drzewa liściaste i na zimę zrzucają igły wraz z krótkopędami. Innym wyjątkiem jest sosna pospolita, która co prawda igły zachowuje przez cały rok, ale rzucany przez nią cień jest bardziej delikatny i rozświetlony. W tym miejscu na dobre wychodzimy z cienia głębokiego i możemy omówić kolejny rodzaj.

Cień rozproszony
Czasem też nazywany cieniem świetlistym. Jest to miejsce, w którym promienie słoneczne, zanim dotrą do ziemi, zostają częściowo przefiltrowane przez zwiewne korony drzew. Słońce i cień występują w postaci niedużych, nakładających się na siebie i tańczących zależnie od wiatru i pory dnia plam. Najczęściej tego rodzaju cień powstaje pod niewytwarzającymi zwartej formy, drzewami liściastymi. Tutaj najlepszym przykładem bardzo ażurowego cienia jest brzoza. Jednak liściaste liściastym nierówne i np. dąb czerwony posiada bardzo gęstą i mocno zacieniającą podłoże koronę. Nawiasem mówiąc, w ten sposób ogranicza możliwość wzrostu innych roślin i jest to jeden z trzech czynników stanowiących o jego inwazyjności w naszym ekosystemie. Analizując rodzaj cienia w przypadku drzew liściastych warto zauważyć, że będzie on występował wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny – czyli od wiosny do wczesnej jesieni. Zimą pozbawione liści gałęzie wytworzą jedynie szczątkową ilość cienia.
“(...) przy upalnej pogodzie, rośliny stabilizują swoją temperaturę (...) W ten sposób tworzy się specyficzny mikroklimat, którego nie zaznamy chowając się np. w cieniu betonowej ściany.”

Półcień
Jest to miejsce objęte cieniem budynku lub drzewa, ale tylko przez część dnia. W tym przypadku ilość dostępnego światła słonecznego będzie zależała od wielkości rzucającego cień obiektu, jego usytuowania względem kierunków świata, a także od pory roku. Tutaj można jeszcze wspomnieć o ostatnim zagadnieniu, czyli różnicą między cieniem rzucanym przez drzewa i przez pozostałe nieożywione obiekty. Tym razem nie chodzi o ilość docierającego do ziemi światła, a o cechę dodatkową, która może mieć spore znaczenie podczas wyboru lokalizacji dla naszego miejsca wypoczynku. Wiemy, że podczas procesu wegetacji, przy upalnej pogodzie, rośliny stabilizują swoją temperaturę poprzez odparowywanie z liści zwiększonej ilości wody. Rezultatem zwiększonego parowania jest miejscowe podniesienie wilgotności i obniżenia temperatury powietrza. W ten sposób tworzy się specyficzny mikroklimat, którego nie zaznamy chowając się np. w cieniu betonowej ściany.

Pytanie
- Tak
- Nie
- Nie wiem
- A co masz na myśli?
-> Jak widać, odpowiedź nie jest oczywista, a może nawet nie jest łatwa. Może to nawet lepiej, bo daje nam to przestrzeń do zastanowienia się. Można powiedzieć, że to zastanawianie się stanowi pewną wartość dodaną w postaci waloru medytacyjnego.
A czy Wy już wiecie w jakim cieniu i w towarzystwie jakich roślin będziecie chcieli wypoczywać latem?

